Wiedźmińska Wiki

Przenieśliśmy się! Gamepedia połączyła siły z Fandomem, w rezultacie czego ta wiki została połączona ze swoim odpowiednikiem na Fandomie. Wiki została zarchiwizowana; prosimy czytelników oraz edytorów o przeniesienie się na połączoną wiki na Fandomie. Kliknij, aby przejść do nowej wiki.

CZYTAJ WIĘCEJ

Wiedźmińska Wiki
Vespula
Vespula 4.png
Module
|- Informacje
Rasa
Człowiek
Płeć
Kobieta
Kolor włosów
Ciemny
Profesja
Praczka

Vespula - mieszkanka Novigradu , praczka , była kochanka barda Jaskra.

Historia

Występuje wyłącznie w opowiadaniu "Wieczny Ogień" w książce "Miecz przeznaczenia" - utwór rozpoczyna się burzliwym i groteskowym rozstaniem Jaskra i Vespuli. Kiedy wiedźmin Geralt z Rivii przyjechał do Novigradu, znalazł Jaskra sterczącego przed jej domem w otoczeniu zaciekawionego i rozbawionego tłumu. Z kolei Vespula urządziła śpiewakowi niesamowitą awanturę - stojąc na balkonie w negliżu obrzucała go swoimi przedmiotami z domu (m. in. słojami z konfitur i doniczkami), nie szczędząc osobliwych wyzwisk wypowiadanych wściekłym do granic możliwości tonem. Co bardziej dowcipni gapie zachęcali ją z dołu do kontynuowania tych czynów, zaś sam Jaskier nieudolnie i niezbyt zdaje się szczerze próbował przekonać Vespulę, żeby nie wierzyła w plotki o jego niewierności. Później uważał nawet, że również i Vespula mogła nie być mu wierna, gdyż spodnie z dwoma kolorowymi nogawkami, które nań zrzuciła z balkonu, nie były jak twierdzi jego. O mały włos Vespula nie doprowadziła do zakończenia kariery śpiewaka, kiedy upuściła umyślnie z balkonu jego lutnię - w ostatniej chwili przypomniał sobie o niej i złapał instrument, po czym oddalił się od chimerycznej ekskochanki. Nie był zbyt wylewny, kiedy Geralt wypytywał o to, co się z nią stało.

Bohaterowie spotkali Vespulę również i później, tym razem przypadkowo, kiedy podczas uganiania się za dopplerem Dudu ujrzeli ją podczas zakupów. Szczęśliwie niewiasta nie zauważyła ich, gdyż była zbyt zajęta wnikliwą obserwacją towarów krasnoludzkiego sprzedawcy garnków, który wydawał się niezbyt zadowolony jej zachowaniem. Trzeci i ostatni raz Vespula pojawia się w najbardziej specyficznych okolicznościach: kiedy po starciu wiedźmina z Dudu zakończonym ugodą obydwu stron doppler przemienił się w Jaskra i zaczął przygrywać melodię na lutni, szczerząc zęby do przygodnych dziewcząt, Vespula nie omieszkała znienacka przybyć i zareagować właściwym sobie sposobem; niczego nie świadomy jak gdyby nigdy nic próbował ją bez śladu strachu ugłaskać miłymi słówkami, na co na odpowiedziała potężnym uderzeniem fałszywego barda w głowę patelnią. Walnięcie go sprawiło, że stracił przytomność, i począł zmieniać się w prawdziwego dopplera, więc Geralt, ku złości, począł owijać go przygodną tkaniną, żeby nie straszyć novigradczyków jego obecnością - wyjaśnił im lakonicznie, iż poeta zachorował na miejscu. Całe zajście zakończyło się jednak komicznym aspektem, kiedy Vespula uciekła w wielkim popłochu na widok... drugiego i prawdziwego Jaskra, który przybył na miejsce zdarzenia znienacka, i zupełnie nie zrozumiał, dlaczego dawna miłość pierzchła w takim przerażeniu.

Najczęstszą obelgą, jakiej używała wobec Jaskra, było słowo "bażant". Nawet wobec przyjaciół Jaskra wyrażała się z pogardą, nazywając ich "ładnym towarzystwem", zaś wiedźmin był dla niej "oberwańcem" i patrzyła na niego złowrogo, kiedy ratował pseudo Jaskra przed zdemaskowaniem.

Wygląd i Charakter

Dość impulsywna, pulchna brunetka obdarzona sporym, wdzięcznie falującym w ruchu biustem.

Galeria

Gwint

Wiedźmin 3 Dziki Gon

Serial

Dane z książek Sapkowskiego

- Ty świnio! Ty zapowietrzony śpiewaku! Ty oszuście!
(...)
Na maleńkim, ukwieconym balkonie, tuż pod spadzistym okapem dachu, stała młoda, jasnowłosa kobieta w nocnej koszuli. Wyginając pulchniutkie i okrąglutkie ramię, widoczne spod falbanek, kobieta z rozmachem cisnęła w dół obtłuczoną doniczkę.
(...)
- Łajdaku! Diabli synu! Przybłędo! - wrzasnęła pulchna blondynka i skryła się w głębi domu, niewątpliwie w poszukiwaniu dalszych pocisków.
(...)
- Zabieraj te łachmany! - wrzasnęła jasnowłosa, wdzięcznie falując falbankami na pulchniutkich piersiach. - I precz z moich oczu! Żeby twoja noga tu więcej nie postała, ty grajku!
(...)
- Wynoś się! Nie chcę cię widzieć! Ty... ty... Wiesz, jaki ty jesteś w łóżku? Do niczego! Do niczego, słyszysz? Słyszycie, ludzie?
(...)
- Ty kłamliwa łajzo! - rozdarła się blondynka i rozbryzgliwie splunęła z balkonu - Ty włóczęgo! Ty zachrypnięty bażancie!


Miecz przeznaczenia, str. 119-121

Ciekawostki